« wróć do listy

Wywiad z franczyzobiorczynią Żabki w Galerii Pomorskiej

 

Katarzyna Kozyra przez kilka lat wspierała swojego brata w prowadzeniu dwóch sklepów pod logo Żabka. Zdobyte doświadczenie postanowiła wykorzystać we

 

własnym biznesie otwierając sklep w ramach tej sieci w naszej galerii handlowej.

 

 

 

Dlaczego wybór padł właśnie na tę sieć sklepów?

 

Można powiedzieć, że do przystąpienia do sieci Żabka zainspirował mnie mój brat Przemek, który jest bardzo zadowolony z trwającej od kilku lat współpracy z ta firmą. Prowadzi on dwa sklepy w Bydgoszczy – przy ul. Gdańskiej i na płycie Starego Rynku. W wolnym czasie starałam się wspierać go w prowadzeniu biznesu. Stało się to moim nawykiem – czasami zaglądałam do sklepów bez zapowiedzi gdy przechodziłam obok, by sprawdzić czy wszystko jest w porządku. To właśnie od tego zaczęła się moja sympatia do Żabki. I tak zostało. Zrezygnowałam ze swojej dotychczasowej pracy i zostałam franczyzobiorczynią.

 

Myślę, że wszystkie osoby marzące o własnym biznesie, a nieposiadające innowacyjnego pomysłu i dużych nakładów finansowych, powinny zainteresować się tym, co oferuje Żabka. Na starcie zapewniony jest lokal, wyposażenie i zaopatrzenie w towar, co znacząco ułatwia rozpoczęcie działalności. Nie bez znaczenia był dla mnie fakt, że Żabka zapewnia finansowy parasol ochronny w ciągu 3 pierwszych miesięcy prowadzenia działalności – dzięki temu mogłam śmiało wdrożyć się w prowadzenie własnego sklepu bez obaw o niepowodzenie. A i tak nadal gdy pojawiają się pytania lub wątpliwości, mogę poradzić się Partnera ds. Sprzedaży, który stanowi ogromne wsparcie w prowadzeniu biznesu. Oferowane dobre warunki finansowe, czyli min. 6500 zł gwarantowanego przychodu sprawiają, że łatwo zaplanować sobie wydatki i cieszyć się tym co w pracy w sklepie lubię najbardziej, czyli kontaktami z Klientami.

 

 

 

Ile wyniosła początkowa kwota inwestycji w Pani przypadku?

 

Trudno mi przywołać w tej chwili dokładną kwotę, ale nie były to wielkie pieniądze. Cały nakład na pewno nie był większy niż 5 tys. zł. Podstawowe koszty związane były m.in. z pierwszymi formalnościami (wynagrodzenie dla księgowej, prawnika) oraz wydatkami na środki czystości, materiały biurowe, zakup kasy fiskalnej itp. Te wydatki rozkładały się jednak w czasie.

 

 

 

Czy jest to biznes dla kogoś, kto wcześniej nie miał do czynienia z handlem detalicznym?

 

Myślę że tak, choć uważam, że na pewno warto posiadać tak zwaną „smykałkę” do handlu. Ja, zanim otworzyłam swój sklep Żabka, przez 9 lat pracowałam jako sekretarka komendanta w komisariacie policji. Sądzę więc, że niejedna osoba odnalazłaby się w tym biznesie, nawet nie mając doświadczenia. Warto także pamiętać, że każdy franczyzobiorca swoją drogę w sieci Żabka zaczyna od kilkuetapowego szkolenia przygotowującego do prowadzenia sklepu, na którym uczy się zarówno teorii, jak i praktyki pod czujnym okiem franczyzobiorcy-trenera. Podsumowując, moim zdaniem ważniejszy od doświadczenia, jest zmysł do biznesu, trzeba także lubić to, czym się zajmuje. Ja kocham to, co robię, więc taka praca jest dla mnie przyjemnością.